Pierwsze konstrukcje, które pojawiły się na rynku w Polsce i w Europie Zachodniej w latach siedemdziesiątych (w Polsce istniejące do dzisiaj) bazowały na instalacji opartej na sześciu (czasem czterech) przewodach. Pion budynku zawiera kilka przewodów, z których każdy spełnia odrębną funkcję - łączność "w dół", łączność "w górę", otwieranie drzwi itp, oraz po jednym przewodzie na lokal do indywidualnego wywoływania. W układzie takim nie istnieje żaden prosty sposób uniknięcia wzajemnego podsłuchiwania prowadzonych rozmów - wszystkie aparaty połączone są równolegle.
Zwarcie w jakimkolwiek miejscu instalacji powoduje brak łączności dla wszystkich użytkowników! Nieprawidłowe odłożenie słuchawki w aparacie rozmównym zamienia domofon w osiedlowy radiowęzeł "posłuchaj co u nas nowego!".